wtorek, 26 maja 2015

Diamentowy kamyk.


Katarzyna pochodziła z biednej rodziny, lecz mieszkała w bogatej dzielnicy, niektórzy wyśmiewali się z niej, niektórzy jej dokuczali, bo nie miała ona takich ubrań i rzeczy tak jak inne dzieci, lecz miała ona dobre serce. Pewnego dnia gdy szła do parku, zobaczyła wtedy starszego biednego człowieka, który upadł i który wpadł w zarośla, inni się z niego wyśmiewali i nikt mu nie pomógł wstać, a ona szybko do niego pobiegła i pomogła mu się stamtąd wydostać. On jej wtedy podziękował i podał jej rękę, a kiedy ona otworzyła dłoń, wtedy on dał jej do ręki diamentowy kamyk. Następnego dnia jednak na zamku ogłoszono, że książę zgubił diamentowy kamyk, Katarzyna więc szybko pobiegła na zamek, aby oddać go księciu. Katarzyna oddała księciu kamyk i książę choć miał bogactwo i władzę, to zauroczyła go ona wtedy swoją urodą i skromnością gdy stanęła przed nim, bo oddała mu ona kamyk, a on oddał jej serce i zamek. On oddał jej swoją miłość bo ją pokochał, oddał jej wtedy wszystko to co tylko posiadał, gdy włożyła mu ona do ręki, diamentowy kamyk.

Piękna i bestia.


Przechodziła koło jego okna każdego dnia, zachwycał się jej urodą i podkochiwał się w niej co raz to bardziej, ale ona była dziewczyną o pięknej urodzie, a on był tylko przeciętnym chłopakiem, na którego ona nigdy nie zwracała swojej uwagi. Bo ona była piękna, a on miał tylko serce pełne miłości, której ona nigdy nie dostrzegała, bo dzieliła ich pewna granica, tak jakby z baśni, piękna i bestia, tak nazywała się tamta opowieść, opowieść która nie mogła połączyć miłością, ich dwa odmienne serca. Za oknem była pochmurna pogoda, ktoś zapukał do jego drzwi, a kiedy on je otworzył i spojrzał przed siebie, wtedy zobaczył blask, bo stanęła ona przed nim, ta którą od początku pokochał. Ona zapytała go o drogę, a on wyciągnął pierścionek i kwiaty, ona spojrzała na niego z zauroczeniem, a on uklęknął przed nią i wyznał jej miłość. A kiedy wstał, założył jej wtedy pierścionek na palec. Czekał jeszcze długo, aż usłyszał od niej tak i wtedy połączyła ich ta jedna chwila, wtedy kiedy otworzyła ona swoje serce, chwila w której pojawiła się ona przed nim tylko na moment, a pozostała już na zawsze.

Kosmiczna przestrzeń.


Owce i baran nie chciały żyć w krainie smoka , więc wyruszyły w podróż kosmiczną , aby odnaleźć nową krainę, gdzie będzie mnóstwo zieleni i kwiatów, gdzie ich życie całkowicie się zmieni .
Za nowym słońcem podążały owce, a uparty baran pozostał na księżycu i rogami zaczął atakować przestrzeń wołając dookoła, że nigdy już nie będzie tak jak wcześniej, bo owce nie powrócą już do stada, bo pochłonęło je to słońce, już na zawsze. I pozostał teraz tylko smutek i łzy na twarzy owiec, bo już nie ujrzą swojego barana, będą beczały i skakały już tak długo, od północy aż do rana, lub przez całą wieczność. Na twarzy smoka pojawił się smutek, stado owiec i baran, również nie byli zachwyceni z tego rozstania, szukali bowiem lepszej przestrzeni nowej krainy, lecz bez przyjaciół i miłości, na wiele się to jednak nie zdało .