Przechodziła koło jego okna każdego dnia, zachwycał się jej
urodą i podkochiwał się w niej co raz to bardziej, ale ona była
dziewczyną o pięknej urodzie, a on był tylko przeciętnym
chłopakiem, na którego ona nigdy nie zwracała swojej uwagi. Bo ona
była piękna, a on miał tylko serce pełne miłości, której ona
nigdy nie dostrzegała, bo dzieliła ich pewna granica, tak jakby z
baśni, piękna i bestia, tak nazywała się tamta opowieść,
opowieść która nie mogła połączyć miłością, ich dwa
odmienne serca. Za oknem była pochmurna pogoda, ktoś zapukał do
jego drzwi, a kiedy on je otworzył i spojrzał przed siebie, wtedy
zobaczył blask, bo stanęła ona przed nim, ta którą od początku
pokochał. Ona zapytała go o drogę, a on wyciągnął pierścionek
i kwiaty, ona spojrzała na niego z zauroczeniem, a on uklęknął
przed nią i wyznał jej miłość. A kiedy wstał, założył jej
wtedy pierścionek na palec. Czekał jeszcze długo, aż usłyszał
od niej tak i wtedy połączyła ich ta jedna chwila, wtedy kiedy
otworzyła ona swoje serce, chwila w której pojawiła się ona przed
nim tylko na moment, a pozostała już na zawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz