środa, 3 czerwca 2015

Ulubione luksusowe czekoladki.


W małym miasteczku ludzie mieli swoją kopalnię, pracowało w niej całe miasteczko, nie było więc bezrobocia, ludzie byli dla siebie życzliwi. Mała dziewczynka ponieważ jej tata dobrze tam zarabiał, kupowała sobie ona w pobliskim sklepiku luksusowe czekoladki, były droższe niż inne słodycze, ale uwielbiała je i było ją na nie stać. Pewnego dnia jednak do miasteczka i do kraju dotarła demokracja i nadszedł czas, że kopalnię trzeba było sprywatyzować, aby zaczęła funkcjonować ona inaczej. Kiedy prywatna spółka przejęła więc kopalnię, zwolniła ona wtedy dwie trzecie pracowników i obniżyła wynagrodzenia pracownikom o połowę. Pech wtedy akurat chciał, że ojciec od małej dziewczynki również stracił on swoją pracę, pojawiło się bezrobocie w mieście i od tego czasu ludzie się podzielili, bo jedni żyli na wysokim poziomie, a inni żyli w biedzie. Dziewczynka pobiegła do pobliskiego sklepu i spoglądała na luksusowe czekoladki i pomyślała sobie, że coś tu jest teraz nie w porządku, że nie ma ona już pieniążków, na swoje ulubione czekoladki. Pobiegła wiec do ojca i zapytała się, dlaczego wszystko nasze życie teraz się zmieniło, dlaczego inni mają pieniądze i pracę, a ty nie. Nastał kapitalizm moja córeczko odpowiedział jej ojciec, nastała prywatyzacja, teraz pieniądz rządzi naszym miasteczkiem, człowiek nie stanowi tu już tak wielkiej wartości. Dziewczynka pobiegła pod szybę sklepiku i patrzyła na luksusowe czekoladki, nie potrafiła tego zrozumieć, dlaczego wszystko się zmieniło, pobiegła więc do zarządzających miastem i zapytała, o co w tym wszystkim chodzi. Wtedy usłyszała odpowiedz, to jest po prostu dziewczynko ekonomia demokracja, nadejdą jeszcze inne niezrozumiałe teraz dla ludzi zjawiska, takie jak życie na kredyt, przyjadą kolejni prywatni inwestorzy, aby rozwijać swój kapitał, teraz biznes zaczął rządzić światem. Dziewczynka biegła smutna i nie potrafiła jednak zrozumieć dorosłych ludzi, systemu który odebrał jej ulubione czekoladki i jej ojcu pracę.

wtorek, 2 czerwca 2015

Alicja która chciała zmienić swiat.


Alicja była szczęśliwą dziewczynką, miała wspaniałych rodziców którzy pracowali w telewizji, ona również występowała w jednym z programów telewizyjnych przeznaczonych dla dzieci, gdzie opowiadała ona swoje bajki. Alicja nie mogła jednak pogodzić się z tym, że niektóre od niej koleżanki żyją w biedzie i kiedy pewnego dnia jechała do studia telewizyjnego, zepsuło im się wtedy auto, musieli więc iść kawałek drogi pieszo przez biedną dzielnicę, Alicja gdy zobaczyła wtedy te wszystkie biedne dzieci, jak one tam żyją, postanowiła wtedy zmienić świat. Następnego dnia Alicja pojechała więc na rowerze nad pobliskie jezioro, weszła na most i zakrzyczała głośno, złota rybko gdzie jesteś, pomóż mi zmienić nasz świat. Zakrzyczała tak głośno, że echo rozchodziło się dookoła, a żebrak który spał pod mostem, spojrzał wtedy przez szczelinę na dziewczynkę i powiedział, spełnią się twoje wszystkie życzenia, kiedy spełnisz trzy warunki. Dziewczynka spojrzała ze zdziwieniem w stronę wody i zapytała, a co mam zrobić złota rybko, aby marzenia się spełniły. Wtedy usłyszała, przekaż wszystkim dzieciom na świecie, aby wszyscy zaczęli się uczyć w mowie jednego języka, aby wszyscy zaczęli mówić tak samo, przekaż wszystkim dzieciom, aby zniosły granice i nazwy państw w swoich krajach, aby powstało tylko jedno Państwo Unia Światowa, przekaż dzieciom aby w jednym Państwie utworzono wielką siedzibę, która zaspokoi finansowo cały świat. Następnego dnia gdy Alicja przyjechała więc do studia, gdzie program był emitowany na cały świat, Alicja powiedziała wtedy do wszystkich dzieci, dzisiaj nie będę opowiadała wam żadnej bajki, tylko opowiem wam historię prawdziwą, którą wczoraj przeżyłam. Otóż usłyszałam wczoraj od złotej rybki, która przekazała mi, co my dzieci mamy zrobić, aby zmienić nasz świat. Następnego dnia dzieci zaczęły więc nalegać i prosić swoich rodziców i dorosłych ludzi, aby spełnili oni życzenia złotej rybki i aby zmienili cały świat. Po kilku latach zostały zniesione więc granice i nazwy państw, powstało jedno Państwo Unia Światowa, wszyscy ludzie zaczęli mówić w jednym języku, a w jednym Państwie powstała wielka siedziba finansowa bank centralny, który wyprodukował tyle pieniędzy, że wyrównała się wtedy sytuacja ekonomiczna świata. Pracodawcy i producenci mieli zbyt, bo ludzie mieli pieniądze, bezrobotni otrzymywali wysokie zasiłki aby móc godnie żyć, ludzie przechodzili na emerytury w wieku 55 lat i w szybkim tempie na świecie zniknęła bieda i zakończyły się wojny. Mama od Alicji pojechała tam gdzie wcześniej była Afryka, do miasta które nazywało się wcześniej Etiopia, aby nakręcić tam reportaż. Kiedy przyjechała była jednak zdumiona, czuła się tak jakby była ona w swoim kraju, wszyscy mówili bowiem w tym samym języku co ona, nie było już biedy, każdy człowiek był taki sam jak ona, nie było już żadnych podziałów, wszyscy ludzie byli tacy sami. Kiedy przyjechała z powrotem do domu, pobiegła wtedy szybko do Alicji i przytuliła ją i zakrzyczała głośno, córeczko ty naprawdę chyba widziałaś złotą rybkę, zmieniłaś cały nasz świat. Alicja szybko zabrała więc rower i pojechała nad jezioro, stanęła na moście i zakrzyczała głośno, dziękuję ci za wszystko złota rybko, dziękuję ci, że zmieniłaś nasz świat. Kiedy Alicja już odchodziła, wtedy człowiek który wcześniej był żebrakiem, wyszedł on wtedy z pod mostu, był elegancko ubrany i posiadał on już swoje mieszkanie dzięki Alicji. Spojrzał wtedy na biegnącą dziewczynkę i pomyślał sobie przez chwilę, to nie złota rybka, to nie czar zmieniło moje życie i nasz świat, tylko Ty i twoje serduszko, miłość którą obdarzyłaś nas dookoła, miłość którą połączyłaś i zmieniłaś nas wszystkich i nasz cały cały świat.

wtorek, 26 maja 2015

Diamentowy kamyk.


Katarzyna pochodziła z biednej rodziny, lecz mieszkała w bogatej dzielnicy, niektórzy wyśmiewali się z niej, niektórzy jej dokuczali, bo nie miała ona takich ubrań i rzeczy tak jak inne dzieci, lecz miała ona dobre serce. Pewnego dnia gdy szła do parku, zobaczyła wtedy starszego biednego człowieka, który upadł i który wpadł w zarośla, inni się z niego wyśmiewali i nikt mu nie pomógł wstać, a ona szybko do niego pobiegła i pomogła mu się stamtąd wydostać. On jej wtedy podziękował i podał jej rękę, a kiedy ona otworzyła dłoń, wtedy on dał jej do ręki diamentowy kamyk. Następnego dnia jednak na zamku ogłoszono, że książę zgubił diamentowy kamyk, Katarzyna więc szybko pobiegła na zamek, aby oddać go księciu. Katarzyna oddała księciu kamyk i książę choć miał bogactwo i władzę, to zauroczyła go ona wtedy swoją urodą i skromnością gdy stanęła przed nim, bo oddała mu ona kamyk, a on oddał jej serce i zamek. On oddał jej swoją miłość bo ją pokochał, oddał jej wtedy wszystko to co tylko posiadał, gdy włożyła mu ona do ręki, diamentowy kamyk.

Piękna i bestia.


Przechodziła koło jego okna każdego dnia, zachwycał się jej urodą i podkochiwał się w niej co raz to bardziej, ale ona była dziewczyną o pięknej urodzie, a on był tylko przeciętnym chłopakiem, na którego ona nigdy nie zwracała swojej uwagi. Bo ona była piękna, a on miał tylko serce pełne miłości, której ona nigdy nie dostrzegała, bo dzieliła ich pewna granica, tak jakby z baśni, piękna i bestia, tak nazywała się tamta opowieść, opowieść która nie mogła połączyć miłością, ich dwa odmienne serca. Za oknem była pochmurna pogoda, ktoś zapukał do jego drzwi, a kiedy on je otworzył i spojrzał przed siebie, wtedy zobaczył blask, bo stanęła ona przed nim, ta którą od początku pokochał. Ona zapytała go o drogę, a on wyciągnął pierścionek i kwiaty, ona spojrzała na niego z zauroczeniem, a on uklęknął przed nią i wyznał jej miłość. A kiedy wstał, założył jej wtedy pierścionek na palec. Czekał jeszcze długo, aż usłyszał od niej tak i wtedy połączyła ich ta jedna chwila, wtedy kiedy otworzyła ona swoje serce, chwila w której pojawiła się ona przed nim tylko na moment, a pozostała już na zawsze.

Kosmiczna przestrzeń.


Owce i baran nie chciały żyć w krainie smoka , więc wyruszyły w podróż kosmiczną , aby odnaleźć nową krainę, gdzie będzie mnóstwo zieleni i kwiatów, gdzie ich życie całkowicie się zmieni .
Za nowym słońcem podążały owce, a uparty baran pozostał na księżycu i rogami zaczął atakować przestrzeń wołając dookoła, że nigdy już nie będzie tak jak wcześniej, bo owce nie powrócą już do stada, bo pochłonęło je to słońce, już na zawsze. I pozostał teraz tylko smutek i łzy na twarzy owiec, bo już nie ujrzą swojego barana, będą beczały i skakały już tak długo, od północy aż do rana, lub przez całą wieczność. Na twarzy smoka pojawił się smutek, stado owiec i baran, również nie byli zachwyceni z tego rozstania, szukali bowiem lepszej przestrzeni nowej krainy, lecz bez przyjaciół i miłości, na wiele się to jednak nie zdało .